Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec4 - 5
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Sierpień19 - 5
- 2012, Lipiec16 - 32
- 2012, Czerwiec15 - 58
- 2012, Maj25 - 60
- 2012, Kwiecień16 - 37
- 2012, Marzec18 - 32
- 2011, Październik10 - 26
- 2011, Wrzesień16 - 41
- 2011, Sierpień17 - 30
- 2011, Lipiec21 - 29
- 2011, Czerwiec14 - 62
- 2011, Maj21 - 64
- 2011, Kwiecień22 - 61
- 2011, Marzec17 - 49
- 2011, Luty5 - 8
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Grudzień6 - 6
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik18 - 5
- 2010, Wrzesień19 - 0
- 2010, Sierpień14 - 0
- 2010, Lipiec21 - 0
- 2010, Czerwiec20 - 3
- 2010, Maj1 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec7 - 2
- 2009, Listopad4 - 0
- 2009, Październik6 - 0
- 2009, Wrzesień14 - 0
- 2009, Sierpień11 - 5
- 2009, Lipiec19 - 0
- 2009, Czerwiec19 - 1
- 2009, Maj7 - 0
- 2009, Kwiecień8 - 0
Dane wyjazdu:
143.32 km
0.00 km teren
04:48 h
29.86 km/h:
Maks. pr.:52.20 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:485 m
Kalorie: 4950 kcal
Rower:Orbea Aqua
Na Hel
Sobota, 2 kwietnia 2011 · dodano: 02.04.2011 | Komentarze 4
Dzisiaj musiałem iść do pracy ponieważ mamy parę pilnych spraw do zakończenia. Posiedziałem trochę, zacząłem nareszcie remanent (!) bo księgowa się zaczęła niepokoić w temacie - pit roczny, robota na produkcji szła bez problemów to zacząłem realizować drugą część zamierzeń. Miałem w planie pojeździć trochę rowerem, więc miałem go i ciuchy ze sobą. Chodziło mi po głowie, wzorem wycieczki Miesnego uderzyć na Hel. Przed samym wyjazdem trochę się wkurzyłem, bo wziąłem wszystko poza opaską pulsometru. Trudno, trening będzie na czuja. Na szczęście już mniej więcej się orientuję po sobie jakim aktualnie jadę pulsem. Pogoda była fajna, przede wszystkim nie wiało, lekka bryza co najwyżej. Jechało się bardzo przyjemnie chociaż drogi między Pierwoszynem i Puckiem dosyć kiepskie. Na Hel dotarłem około 12tej, uzupełniłem kalorie oraz bidony i z powrotem. Końcówka już szła ciężko. Po 100 km pojawił się ból kręgosłupa a 10 km później prawej stopy. Albo napinam ją nieświadomomie albo bloki źle ustawione. Utrudniało to stawanie na pedały szczególnie pod koniec wycieczki. Ogólnie jestem zadowolony z wyjazdu oraz z dyspozycji. Kilka dni przerwy przydało się.Fotki z komórki więc takie sobie.


TRIMP 448
Kategoria szosa


