Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec4 - 5
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Sierpień19 - 5
- 2012, Lipiec16 - 32
- 2012, Czerwiec15 - 58
- 2012, Maj25 - 60
- 2012, Kwiecień16 - 37
- 2012, Marzec18 - 32
- 2011, Październik10 - 26
- 2011, Wrzesień16 - 41
- 2011, Sierpień17 - 30
- 2011, Lipiec21 - 29
- 2011, Czerwiec14 - 62
- 2011, Maj21 - 64
- 2011, Kwiecień22 - 61
- 2011, Marzec17 - 49
- 2011, Luty5 - 8
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Grudzień6 - 6
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik18 - 5
- 2010, Wrzesień19 - 0
- 2010, Sierpień14 - 0
- 2010, Lipiec21 - 0
- 2010, Czerwiec20 - 3
- 2010, Maj1 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec7 - 2
- 2009, Listopad4 - 0
- 2009, Październik6 - 0
- 2009, Wrzesień14 - 0
- 2009, Sierpień11 - 5
- 2009, Lipiec19 - 0
- 2009, Czerwiec19 - 1
- 2009, Maj7 - 0
- 2009, Kwiecień8 - 0
Dane wyjazdu:
31.87 km
31.00 km teren
01:38 h
19.51 km/h:
Maks. pr.:50.10 km/h
Temperatura:20.0
HR max:185 ( 96%)
HR avg:147 ( 76%)
Podjazdy:614 m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon
Objazd Familykupa
Czwartek, 2 czerwca 2011 · dodano: 02.06.2011 | Komentarze 7
Umówiłem się dzisiaj z Marzeną i Maxem na objazd trasy Family Cup w Sopocie, które ma się odbyć w tą sobotę. Spotkaliśmy się po 18tej, Max miał mapkę, więc jako sopocianin objął prowadzenie wskazując trasę. Szybko się okazało, że mamy do czynienia właściwie z tym samym szlakiem, co rok temu tylko jechanym w drugą stronę. Pokazał nam również fragmenty FC sprzed 2 lat - edycja podobno ciekawsza, bardziej techniczna. Zaliczyliśmy również podjazd "przy schodkach", który okazał się wymagający ze względu na nachylenie, dość luźne podłoże i korzenie. Trzeba było kręcić na okrągło aby nie zrywać tyłu i nie podnosić przodu. Jestem pod wrażeniem jazdy Marzeny, która bez problemu radziła sobie ze wszystkimi podjazdami łącznie z tym najtrudniejszym. Nie byłoby na nią mocnych na tym XC, powinna się zdecydować na start.Zrobiliśmy mniej więcej 3 rundki tak, aby zapamiętać najważniejsze miejsca. Oczywiście nie udało mi się to, bo gdy się rozstaliśmy chciałem jeszcze zrobić jedno kółko, ale się zgubiłem :)
Zasadniczo to było bardzo przyjemnie spędzone popołudnie! Nie ma to jak jazda w miłym towarzystwie.
TRIMP 199
Kategoria teren
Komentarze
emonika | 14:50 piątek, 3 czerwca 2011 | linkuj
No widzę się ścigacie jutro chłopcy :D i dziewczyny :)
Marzena | 08:21 piątek, 3 czerwca 2011 | linkuj
bez problemu...hahaha Puchaty, ja myślałam że moje zwłoki będziecie transportować do domu, jak ta górka się zaraz nie skończy, Polar zaszalał z odczytami ;-)
a Ty dałeś takiego czadu na podjeździe na Łysą, że aż się kurzyło, co za forma!
Komentuj
a Ty dałeś takiego czadu na podjeździe na Łysą, że aż się kurzyło, co za forma!


