Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec4 - 5
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Sierpień19 - 5
- 2012, Lipiec16 - 32
- 2012, Czerwiec15 - 58
- 2012, Maj25 - 60
- 2012, Kwiecień16 - 37
- 2012, Marzec18 - 32
- 2011, Październik10 - 26
- 2011, Wrzesień16 - 41
- 2011, Sierpień17 - 30
- 2011, Lipiec21 - 29
- 2011, Czerwiec14 - 62
- 2011, Maj21 - 64
- 2011, Kwiecień22 - 61
- 2011, Marzec17 - 49
- 2011, Luty5 - 8
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Grudzień6 - 6
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik18 - 5
- 2010, Wrzesień19 - 0
- 2010, Sierpień14 - 0
- 2010, Lipiec21 - 0
- 2010, Czerwiec20 - 3
- 2010, Maj1 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec7 - 2
- 2009, Listopad4 - 0
- 2009, Październik6 - 0
- 2009, Wrzesień14 - 0
- 2009, Sierpień11 - 5
- 2009, Lipiec19 - 0
- 2009, Czerwiec19 - 1
- 2009, Maj7 - 0
- 2009, Kwiecień8 - 0
Dane wyjazdu:
25.26 km
25.26 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:45.80 km/h
Temperatura:2.0
HR max:189 ( 98%)
HR avg:169 ( 88%)
Podjazdy:312 m
Kalorie: 775 kcal
Rower:
Gdzie jabyłem
Wtorek, 6 marca 2012 · dodano: 10.03.2012 | Komentarze 3
Przedwczoraj i wczoraj byłem w Polsce, to znaczy byłem w Polsce południowej, konkretnie w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a właściwie niedaleko Częstochowy, dokładnie to w Myszkowie. W dociekliwych umysłach inteligentych czytelników musiało w tej chwili zrodzić się pytanie. Po kiego wała on tam był? Już spieszę z odpowiedzią. Otuż byłem tam oglądać maszynę do kaszerowania, w czym specjalizuje się moja firma mateczka żywicielka. Większość czytających, przekonany jestem, zadaje sobie teraz pytanie "a co mię to właściwie obchodzi?". Mam jednak nadzieję, że znajdą się też wyjątkowo rozgarnięci i błyskotliwi, których jasne umysły zaprząta myśl "no kurwa, ale po co on to pisze?". Nie mogę pozostawiać ich w niepewności i już wyjaśniam. Będąc w Polsce, to znaczy właściwie w Polsce południowej, a konkretnie... nie mogłem jeździć na rowerze. A przecież miałem jeździć. Za to dzisiaj pojeździłem.Podczas jazdy w terenie na biri (jak zapewne pamiętacie, dymanej całkiem niedawno) postanowiłem się już nie skupiać na moich skomplikowanych relacjach z otoczeniem, tak jak to miało miejsce podczas ostatniej jazdy. Wszak przepracowałem już wszystkie istotne aspekty współżycia z bliźnimi, tymi silniejszymi ode mnie i tymi słabszymi, pozostawiając sobie jedynie radość z obserwowania swobodnego przepływu energii między mną a nimi. Dzisiaj postanowiłem skupić się na swoim wewnętrznym świecie, by w końcu zlokalizować i zniszczyć te nieliczne ale rzucające się lekkim cieniem na moją duszę, mające swą siedzibę w podświadomości, a źródło, jak to pod koniec 20 km zrozumiałem, w moim życiu płodowym, nie przepracowane blokady. Gdy zbliżał się kilometr nr 23 byłem pewien, że znam wszystkie potrzebne odpowiedzi, pod koniec 24. poczułem się wolny jak noworodek, któremu właśnie odcięto pępowinę pozwalając skosztować powietrza. Czytelnik zapyta: co on zrozumiał, co do niego dotarło? Kurde, zapomniałem. Dobrze, że garmin zliczał:
Duration: 1:05:52 (1:08:05)
Work: 775 kJ
TSS: 96 (intensity factor 0.945)
Norm Power: 227
VI: 1.16
Pw:HR: 11.4%
Pa:HR: 3.23%
Distance: 25.266 km
Elevation Gain: 312 m
Elevation Loss: 338 m
Grade: -0.1 % (-26 m)
Min Max Avg
Power: 1 738 196 watts
Heart Rate: 125 189 169 bpm
Cadence: 32 218 88 rpm
Speed: 0.1 45.8 23.0 kph
Pace 1:19 600:00 2:36 min/km
Altitude: -50 77 8 m
Kategoria teren
Komentarze
CheEvara | 10:04 środa, 14 marca 2012 | linkuj
Niniejszym ja i umęczona położna posdrafjam Cię serdelecznie!:D
CheEvara | 15:26 wtorek, 13 marca 2012 | linkuj
Kurwa, ale po co Ty to piszesz?:D
Bowiem ja, pisząc ten komentarz, mam nadzieję zaliczyć się do wyjątkowo rozgarniętych i błyskotliwych. Bardzo bym chciała, jeśli można aplikować, apelować, aplauzować (niepotrzebnych nie skreślać).
Ponadto Czytelnik (czyli ja, choć bardzo bym chciała móc napisać: CYCATA CYTELNICKA, ale nie mogę) pisze, że zrozumiał:)
Cześć puchati!
Komentuj
Bowiem ja, pisząc ten komentarz, mam nadzieję zaliczyć się do wyjątkowo rozgarniętych i błyskotliwych. Bardzo bym chciała, jeśli można aplikować, apelować, aplauzować (niepotrzebnych nie skreślać).
Ponadto Czytelnik (czyli ja, choć bardzo bym chciała móc napisać: CYCATA CYTELNICKA, ale nie mogę) pisze, że zrozumiał:)
Cześć puchati!


