Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi puchaty z miasteczka Gdynia. Mam przejechane 17667.03 kilometrów w tym 8096.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Opakowania kaszerowane

Pogoda w Gdyni

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy puchaty.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
84.36 km 0.00 km teren
02:47 h 30.31 km/h:
Maks. pr.:59.20 km/h
Temperatura:5.0
HR max:181 ( 94%)
HR avg:158 ( 82%)
Podjazdy:708 m
Kalorie: 2302 kcal

Fatevaproation.

Poniedziałek, 9 kwietnia 2012 · dodano: 09.04.2012 | Komentarze 3

Dawno nie byłem na rowerze. No ale też ostatnio pogoda nie zachęcała. Napadało śniegu i było biało jak w niebie. W końcu jednak się zebrałem, bo szosy wyschły a i słońca zaczęły świecić.
Jak już w poprzednim wpisie pisałem, planu treningowego nie mam, więc mogę jechać jak mi się ŻEWNIE podoba. A że podobało mi się aby pozbyć się kalorii nawchłanianych przy świątecznym stole, to zapuściłem fatburning. Oczywiście wykonany prawidłowo polega na wolnym smażeniu aby się wytapiało i nie skwierczało za bardzo, pamiętając jednocześnie o właściwym dostarczaniu tlenu. Ale ja mam inną metodę. Przecież kapiący tłuszcz zabrudzi oponę i zrobi się ślisko. Wolę aby parował. Dlatego jadę pełną parą, aż mam dość. Ten program nazywa się fatevaporation. Jest to autorska metoda, po szczegóły proszę wbijać na majla.



NP 264 W
Kategoria szosa



Komentarze
irmig
| 16:11 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj No, kurde, szkoda... Szczególnie, że w swojej kategorii z pewnością byłbyś na pudle.

A we wrześniu startować możesz w Mistrzostwach Kociewia!

Ale rozumiem, sam też w tym roku nie za bardzo mam ochotę się ścigać.
puchaty
| 13:58 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj Pewnie wpadnę popaczyć i pokibicować Tobie i Faścikowi, jeśli startuje. Zasadniczo nie mam tego startu w swoim, nawet szerokim, planie startów. Pierwszy start planuję gdzieś we wrześniu :)
irmig
| 13:14 poniedziałek, 9 kwietnia 2012 | linkuj Ja se też tak ŻEWNIE jeżdżę. A co!

Pocisnąłeś zdrowo! Piotr, Ty im mniej trenujesz, tym jesteś mocniejszy. U mnie jest w zasadzie tak samo - im więcej trenuję, tym jestem słabszy.

Spotkamy się na Bike Tourze?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa przet
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]