Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2013, Lipiec4 - 5
- 2013, Maj1 - 0
- 2013, Kwiecień1 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Sierpień19 - 5
- 2012, Lipiec16 - 32
- 2012, Czerwiec15 - 58
- 2012, Maj25 - 60
- 2012, Kwiecień16 - 37
- 2012, Marzec18 - 32
- 2011, Październik10 - 26
- 2011, Wrzesień16 - 41
- 2011, Sierpień17 - 30
- 2011, Lipiec21 - 29
- 2011, Czerwiec14 - 62
- 2011, Maj21 - 64
- 2011, Kwiecień22 - 61
- 2011, Marzec17 - 49
- 2011, Luty5 - 8
- 2011, Styczeń2 - 0
- 2010, Grudzień6 - 6
- 2010, Listopad6 - 0
- 2010, Październik18 - 5
- 2010, Wrzesień19 - 0
- 2010, Sierpień14 - 0
- 2010, Lipiec21 - 0
- 2010, Czerwiec20 - 3
- 2010, Maj1 - 0
- 2010, Kwiecień8 - 0
- 2010, Marzec7 - 2
- 2009, Listopad4 - 0
- 2009, Październik6 - 0
- 2009, Wrzesień14 - 0
- 2009, Sierpień11 - 5
- 2009, Lipiec19 - 0
- 2009, Czerwiec19 - 1
- 2009, Maj7 - 0
- 2009, Kwiecień8 - 0
Dane wyjazdu:
18.00 km
2.00 km teren
01:00 h
18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Pierwsza jazda
Czwartek, 18 marca 2010 · dodano: 18.03.2010 | Komentarze 2
Przedwczoraj zamontowałem sobie nowy amorek Manitou Black, kupiony na allegro. Zastąpił sountora xcm, który po 3000 miał już zupełnie dość. Dzisiaj zrobiło się cieplej więc była okazja się przejechać po raz pierwszy w tym roku. Wjechałem do lasu ale niestety nie dało się jachać w mokrym kopnym śniegu więc wróciłem na chodniki i drogi i bujnąłem się do polifarbu i wiczlina. Brakowało mi tego! Znaczy nie polifarbu ale jazdy na rowerku :)Amorek pracuje świetnie (szczególnie w porównaniu...)
Kategoria szosa
Dane wyjazdu:
130.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Do Tczewa i z powrotem.
Sobota, 28 listopada 2009 · dodano: 28.11.2009 | Komentarze 0
Z Kubusiową i Michałem.Dane wyjazdu:
16.00 km
16.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Po TPK
Czwartek, 26 listopada 2009 · dodano: 28.11.2009 | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
35.00 km
35.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Okolczne lasy
Niedziela, 22 listopada 2009 · dodano: 22.11.2009 | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
15.00 km
15.00 km teren
01:00 h
15.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
okoliczne lasy
Niedziela, 8 listopada 2009 · dodano: 08.11.2009 | Komentarze 0
Wyskoczyliśmy z Edytą rozruszać kości.Dane wyjazdu:
45.00 km
30.00 km teren
02:30 h
18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Nocne błądzenie
Sobota, 31 października 2009 · dodano: 01.11.2009 | Komentarze 0
W stałym składzie wyruszyliśmy po osiemnastej w las. Albo inaczej, rzucając wyzwanie różnym leśnym bytom zanurzyliśmy się w ciemności. Rozświetlały je jedynie nasze jasne spojrzenia no i może jeszcze odrobinę lampy rowerowe. Czyste serca i lekkie sumienia nie pozwalały nam nawet na jedną chwilę strachu. W końcu jeśliby którykolwiek z nas musiał tego wieczora odejść na skutek spotkania z dzikim zwierzem lub bandą clownów buszujących w polu starej kukurydzy, trafiłby przecież prosto do nieba. Przynajmniej mam taką nadzieję, że św. Piotr nie traktuje jako grzechu przekleństw na k i c, które co chwila gromko rozbrzmiewały między drzewami na skutek a to wjechania w zasysające po piasty błoto a to w gałęzie, które niczym węże wwijały się w szprychy. Bez większych przygód dojechaliśmy do pola kukurydzy, która najprawdopodobniej nie została zebrana w tym roku z racji tego, że rolnik wraz z całą rodziną został teleportowany na piątą planetę układu dwugwiazdowego w galaktyce CF41. Ten fakt potwierdzał również specyficzny zapach, który unosił się w tamtych rejonach. Chociaż chłopaki mówili, że to z powodu niedalekiego wysypiska śmieci ja jednak wiedziałem, że to swąd spalenizny i ozonu, charakteryzujący miejsca startu statków obcych oraz aktywności teleportacyjnej. Oczywiście nie wyprowadzałem kolegów z błędu, ponieważ nie chciałem ich niepokoić. Wszak tempo miało być lajtowe a ja nie miałem ani sił ani nastroju na jazdę przez ciemny las prędkościami znacznie przekraczającymi 50 km/h.Wyjechaliśmy z zony zero i od razu odblokował mi się GPS w mojej komórce:
Sami widzicie, że ślad zaczyna się w środku lasu.
Wróciliśmy do domu oczywiście przed północą.
Kategoria mieszany
Dane wyjazdu:
20.00 km
10.00 km teren
00:50 h
24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Po laskach i chodnikach
Wtorek, 27 października 2009 · dodano: 27.10.2009 | Komentarze 0
Kategoria mieszany
Dane wyjazdu:
79.00 km
50.00 km teren
04:00 h
19.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Błękitna trasa - teoretycznie
Sobota, 17 października 2009 · dodano: 17.10.2009 | Komentarze 0
W stałym składzie wystartowaliśmy na objazd rewiru. Pogoda wyjątkowo udana, cały czas w słońcu oraz bez wiatru więc mimo chłodu jechało się wspaniale.Tutaj ślad:
Kategoria mieszany
Dane wyjazdu:
60.00 km
5.00 km teren
03:00 h
20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Morzem z Gdyni do Pachołka
Niedziela, 11 października 2009 · dodano: 13.10.2009 | Komentarze 0
Pełna rekreacja.Dane wyjazdu:
64.00 km
58.00 km teren
03:15 h
19.69 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Do klasztoru w Przetoczynie
Wtorek, 6 października 2009 · dodano: 06.10.2009 | Komentarze 0
Za sprawą Michała oraz pięknej pogody wybraliśmy się dzisiaj wspólnie na wycieczkę lasami TPK odwiedzić pomnik/mogiłę/niewiadomoco zaznaczone na mapie krzyżykiem w lesie w okolicach Przetoczyna. Naturalnie nie znaleźliśmy mogiły ale korzystając z faktu, że kiedyś w tych okolicach mieszkałem, wybraliśmy się obejrzeć klasztor francuskich mniszek od Betlejem. Z tego co wiem, żyjących tam pod dość rygorystyczną regułą, korzystających z wyjątkowo spokojnej i uroczej lokalizacji. Klasztor umieszczony w dolinie rzeczki, z jednej strony las, brzeg TPK, z drugiej zbocze doliny. Normalnie człowiek najchętniej sam by się tam zaszył i żył jak eremita :) Ale dość!Wycieczka bardzo udana - kręciliśmy spokojnie ponieważ Michał przeczytał "Biblię..." Friela i robimy teraz bazę:)


