Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi puchaty z miasteczka Gdynia. Mam przejechane 17667.03 kilometrów w tym 8096.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Opakowania kaszerowane

Pogoda w Gdyni

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy puchaty.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

teren

Dystans całkowity:5460.37 km (w terenie 4929.00 km; 90.27%)
Czas w ruchu:247:20
Średnia prędkość:20.72 km/h
Maksymalna prędkość:54.60 km/h
Suma podjazdów:44756 m
Maks. tętno maksymalne:210 (109 %)
Maks. tętno średnie:180 (94 %)
Suma kalorii:66126 kcal
Liczba aktywności:176
Średnio na aktywność:31.02 km i 1h 28m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
32.70 km 25.00 km teren
01:47 h 18.34 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:-6.0
HR max:186 ( 97%)
HR avg:139 ( 72%)
Podjazdy:404 m
Kalorie: 1069 kcal
Rower:Canyon

Rundka Orłowo, Sopot, Oliwa

Sobota, 26 lutego 2011 · dodano: 26.02.2011 | Komentarze 2

Korzystając z pięknej pogody wybrałem się w końcu na dwór. Po przeziębieniu zostały jedynie jakieś mizerne pozostałości kataru więc odpowiednio ubrany i właściwie nastrojony zebrałem się i pojechałem. Po drodze wstąpiłem do sklepu rowerowego, w którym o bardzo profesjonalną i miłą obsługę dba Fascik. Zważyliśmy tam mojego Caniona i wyszło, że to kloc straszny. 12,3 (z garminem). To "zasługa" przede wszystkim ciężkiego amora i klocowatych opon. Nie pomagają też dość ciężka sztyca i koła. Na ten sezon jednak zmienię tylko amortyzator i opony. No może jeszcze, jak się trafi jakaś okazja, sztycę. Reszta musi poczekać.
Pijąc herbatkę i rozmawiając spędziłem bardzo miło blisko godzinę. No ale trzeba było jechać realizować założenia. Pojechałem w stronę morza i klifami do Sopotu.
Zatoka cała zamarznięta więc były naprawdę piękne widoki:




Przetestowałem też mój nowy nabytek: Garmin Edge 705. Do tej pory używany tylko w domu na trenażejro w końcu miał okazję wykazać się w boju na wyboistych, zmrożonych i zaśnieżonych trasach. Trzyma się pewnie. Czekam jeszcze na czujnik kadencji, który lada dzień ma przyjść.


Garmin

TRIMP 194,7
AVG CAD 72
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
29.60 km 29.60 km teren
01:28 h 20.18 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max:171 ( 89%)
HR avg:145 ( 75%)
Podjazdy:206 m
Kalorie: 1045 kcal
Rower:Canyon

Rowerowanie po okolicy

Niedziela, 13 lutego 2011 · dodano: 13.02.2011 | Komentarze 0

A okolica to to las koło polifarbu i osowej oraz Reja dwa razy. Chciałem pojeździć sobie spokojnie ćwicząc technikę typu stójka czy podskoki ale oczywiście nie, trzeba było jechać. Inna sprawa, że chłodno i należało się ruszać aby nie zmarznąć. Na szczęście lekki przymrozek zmroził ziemię i śnieg więc jechało się może i wyboiście ale za to sucho. Po rundce w lesie bujnąłem się na Reja. Tam podjechałem raz pod ostrą i dwa razy pod lżejszą górkę. Trudno jest mi nie przekraczać na podjazdach pulsu FZ.

Kategoria teren


Dane wyjazdu:
26.50 km 24.00 km teren
01:17 h 20.65 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max:177 ( 92%)
HR avg:153 ( 80%)
Podjazdy:212 m
Kalorie: 972 kcal
Rower:Canyon

W deszczu

Sobota, 20 listopada 2010 · dodano: 20.11.2010 | Komentarze 0

Miało nie padać ale padało. Wróciłem mokry i zabłocony jak nieboskie stworzenie :)
" title="GPSies - trening
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
14.82 km 14.00 km teren
00:38 h 23.40 km/h:
Maks. pr.:38.70 km/h
Temperatura:
HR max:170 ( 89%)
HR avg:141 ( 73%)
Podjazdy: m
Kalorie: 422 kcal
Rower:Canyon

Krótki wypad do lasa

Poniedziałek, 1 listopada 2010 · dodano: 02.11.2010 | Komentarze 0

Niestety z przyczyn obiektywnych nie mogłem poświęcić większej ilości czasu na rower. Poza tym linka przerzutki tylnej do wymiany, a to nawet dobrze bo za krótka była. Przepiękna pogoda i jechało się fajnie. Na podjazdach wrzucałem na twardsze przełożenie i kadencja 65-70 coby siły trochę użyć.
Śr.kad 69
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
67.77 km 60.00 km teren
03:40 h 18.48 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

W poszukiwaniu Otomina

Sobota, 30 października 2010 · dodano: 31.10.2010 | Komentarze 0

Wybraliśmy się z Grzesiem do Otomina. Ale jakoś zaczęliśmy kluczyć i nie dotarliśmy do celu, chociaż było blisko.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
27.92 km 27.00 km teren
01:17 h 21.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max:170 ( 89%)
HR avg:146 ( 76%)
Podjazdy:235 m
Kalorie: 969 kcal
Rower:Canyon

Las

Wtorek, 26 października 2010 · dodano: 26.10.2010 | Komentarze 0

Jazda w strefie 4 151-165
Strefa do 159 - 69%
160-175 24 %

KOW 5,5 x 27,92 = 153

Średnia prędkość 21:45
Średnia kadencja 74
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
32.52 km 30.00 km teren
01:27 h 22.43 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:
HR max:179 ( 93%)
HR avg:149 ( 78%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1072 kcal
Rower:Canyon

Lasami

Niedziela, 24 października 2010 · dodano: 24.10.2010 | Komentarze 2

Śr cad 79
max hr 179

KOW 6 x 32,5 = 195

Parę fajnych podjazdów ale z założeniem nie wchodzenia na wyższe pulsy. Prawie się udało :)
Jeden mocny podjazd znalazłem niedaleko obwodnicy od strony Chwarzna. Będę tam częściej jeździł.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
19.41 km 19.00 km teren
00:56 h 20.80 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Gdynia Źródło Marii

Niedziela, 17 października 2010 · dodano: 23.10.2010 | Komentarze 0

Lekkie przeziębienie - jazda na poziomie 3-4 KOW bez wchodzenia w wyższe pulsy.
Średnia kadencja 74
3,5 * 56 = 196
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
5.00 km 5.00 km teren
00:15 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Rozgrzewka przed wyścigiem

Niedziela, 3 października 2010 · dodano: 05.10.2010 | Komentarze 0

Rozgrzewka i sprawdzian w co tu się ubrać na wyścig.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
59.70 km 59.70 km teren
02:33 h 23.41 km/h:
Maks. pr.:53.70 km/h
Temperatura:
HR max:186 ( 97%)
HR avg:171 ( 89%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2297 kcal
Rower:Canyon

III Jesienny Maraton MTB w Kościerzynie

Niedziela, 3 października 2010 · dodano: 05.10.2010 | Komentarze 0

W tamtym roku na Kościerskim Maratonie straciłem "rowerowe dziewictwo" z tym większym sentymentem i ochotą wybrałem się na tegoroczną edycję jesiennej imprezy. Wyścig był bardzo dobrze zorganizował. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że start wypadł dokładnie w czasie, w którym był planowany. Na Mega wystartowaliśmy o 11:02 dwie minuty po Gigowcach.



Jak zwykle ustawiłem się pod koniec stawki - ech nie lubię się przepychać a też boję się, że będę zawalidrogą dla szybszych. Jednak wolę jechać własnym rytmem. Być może trzeba tą taktykę zmienić bo jednak sporo traci się sił i czasu na takim wolnym starcie.
Na szczęście w Kościerzynie pierwszych parę kilometrów biegnie szerokimi leśnymi drogami i można trochę powyprzedzać na sporych prędkościach. Początek to prędkość 38 - 40 km/h i od razu wysoki puls.
Trasa była momentami bardzo sypka. Dobrze, że miałem dość niskie ciśnienie w oponach. Dzięki temu w miarę się trzymałem drogi.
Podobnie jak w poprzednich występach droga upływała mi na dochodzeniu do konkurentuów, wyprzedzaniu i urywaniu koła.



Tutaj jeszcze konterfekt z pełną gębą jakiegoś batona musli, który za cholerę nie chciał się dać pogryźć z powodu przeszkadzającego oddechu:)



Aby w pełni oddać charakter tego maratonu to oprócz przymiotników "górski" i "jesienny" przydałoby się dodać "leśny". Sporo trasy poprowadzono wąskimi singlami między drzewami czasami na szerokość kierownicy. A to nad brzegiem jezior, a to w środku lasu. Nie bardzo podobały mi się szczególnie te miejsca, w których jechać trzeba było po miękkim poszyciu leśnym. Wchodziło to w nogi jak cholera.
Na odkrytych terenach bardzo przeszkadzał wiatr. Trzeba było się kulić nad kierownicą.



Druga część wyścigu to właściwie cały czas samotna jazda. Parę epizodów z dochodzeniem zawodników i urywaniem się im przekonało mnie, że moją mocniejszą stroną są podjazdy. Więcej uwagi muszę poświęcić treningowi szybkości i techniki.

Z wyniku jestem bardzo zadowolony tym bardziej, że mogę porównać się do najlepszego zawodnika na dystansie mega, którym był ten sam chłopak co w zeszłym roku. W tamtym przyjechałem na metę 29% później niż najlepszy a w tym już 17%.

Dystans Mega, wyniki Open - 12, M3 - 6. Czas 2:33:11.
HR do 158 1%
159 - 174 73%
>=175 27%
Kategoria teren, zawody