Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi puchaty z miasteczka Gdynia. Mam przejechane 17667.03 kilometrów w tym 8096.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Opakowania kaszerowane

Pogoda w Gdyni

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy puchaty.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

teren

Dystans całkowity:5460.37 km (w terenie 4929.00 km; 90.27%)
Czas w ruchu:247:20
Średnia prędkość:20.72 km/h
Maksymalna prędkość:54.60 km/h
Suma podjazdów:44756 m
Maks. tętno maksymalne:210 (109 %)
Maks. tętno średnie:180 (94 %)
Suma kalorii:66126 kcal
Liczba aktywności:176
Średnio na aktywność:31.02 km i 1h 28m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
56.67 km 45.00 km teren
02:18 h 24.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:192 (100%)
HR avg:153 ( 80%)
Podjazdy:837 m
Kalorie: 1627 kcal
Rower:HETERIA

Objętość w moimy stylu.

Niedziela, 15 kwietnia 2012 · dodano: 15.04.2012 | Komentarze 3

Planowałem pojechać sobie objętościowo czyli w tlenie i długo. Z powodu chłodu i wiatru zdecydowałem realizować ten plan w terenie. I zasadnizo wszystko się udało poza tym, że było zbyt mocno. W efekcie jutro trzeba będzie odpoczywać.



NP 227
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
27.40 km 27.40 km teren
01:27 h 18.90 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:147 ( 76%)
HR avg:124 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

A koło robiło pisk: "tłin, tłin"

Środa, 11 kwietnia 2012 · dodano: 11.04.2012 | Komentarze 0

Wybór, na którym rowerze dzisaj jechać zapadł tuż przed samym południem. Postanowiłem, że tym razem to będzie Canyon.
Odzwyczaiłem się od niego i na początku dziwnie mi się siedziało. Po chwili jednak przywykłem do odrobinę wyższej niż na Biri pozycji.
Tymczasem koła kręciły się a klocki ocierały o lekko wykrzywioną tarczę hamulcową w przednim kole. To niedopasowanie skutkowało cyklicznym popiskiwaniem. Jak dobrze, że wziąłem klucze imbusowe. Niestety, regulacja nie przyniosła oczekiwanych efektów. Popiskiwanie zmieniło jedynie ton na niższy, mniej dokuczliwy.
W międzyczasie na niebie pojawiły się chmury. Nie było ich wiele, jednak mimo to w lesie zrobiło się ciemniej. Chwila wachania co zrobić, jednak wiedziałem, że nie można zwlekać, to mogło się źle skończyć. Zatrzymałem się więc i szybkim ruchem zdjąłem okulary z przyciemnianymi szkłami. Nie minęło kilka sekund a lewa tylna kieszeń wypełniona została delikatną zawartością - okulary były bezpieczne a ja mogłem się cieszyć znaczną poprawą widzenia.
Czy to z tego powodu, czy może dlatego, że pąki jeszcze nie wyejakulowały, w pewnym momencie ujrzałem ścieżynę. Dziwne, nie widziałem jej wcześniej, mimo, że jeździłem tamtędy dziesiątki razy. Strach przed nieznanym przegrał tym razem z ciekawością. Zrzuciłem na wszelki wypadek na lżejszy bieg i odbiłem w lewo. Lekki podjazd i zaraz za wzniesieniem pojawiła się niewielka polana, a w środku kilka starych, zmurszałych pni. Kilka lat temu musiał przechodzić tędy gajowy sięjąc zniszczenie piłą mechaniczną - pomyślałem. Miałem naprawdę wiele szczęścia, że się na niego nie natknąłem. Oddaliłem się szybciej, niż wynikałoby to z nachylenia terenu. Pulsometr z nastawionym alarmem na puls powyżej 140 HR zaczął wrzeszczeć swoje "zwolnij! zwolnij!". Dopiero po kilkuset metrach poczułem się odrobinę bezpieczniej. Serce również zaczęło się uspokajać...

Kategoria teren


Dane wyjazdu:
42.00 km 40.00 km teren
02:00 h 21.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max:165 ( 86%)
HR avg:138 ( 72%)
Podjazdy:582 m
Kalorie: 1207 kcal
Rower:HETERIA

Rekompensonacja

Wtorek, 10 kwietnia 2012 · dodano: 10.04.2012 | Komentarze 3

Napisałem długiego posta, w którym opisałem wiele (11) powodów, dla których wyszedłem dzisiaj na rower. Niestety nie zapisałem sobie, ani nie skopiowałem do pamięci podręcznej tekstu i po kliknięciu "zapisz" szlag wszystko trafił, a system z dumą poinformował: "puchaty, zostałeś pomyślnie zalogowany". :/
A przecież błyskałem inteligencją, z dużym wyczuciem używałem języka, przekazywałem dowcipne treści. W końcu nawet dzieci moje z pierwszego małżeństwa wygoniłem z pokoju, bo mię juchy przeszkadzały pisać. I co?
Trudno!
Na szczęście jeżdżąc na rowerze i robiąc objętość oraz pisząc do neta, uwalniam się spod wpływu masmedium, z którego dzisiaj, przy drugiej, okrągłej rocznicy, wyłazi wciąż smolprezes (czytaj: mały prezes), niczym ta dziewczynka z Ringa.

Kategoria teren


Dane wyjazdu:
26.00 km 26.00 km teren
01:07 h 23.28 km/h:
Maks. pr.:53.40 km/h
Temperatura:2.0
HR max:179 ( 93%)
HR avg:155 ( 81%)
Podjazdy:420 m
Kalorie: 860 kcal
Rower:HETERIA

Kiedyś byłem murzynem i tak robiłem.

Poniedziałek, 2 kwietnia 2012 · dodano: 02.04.2012 | Komentarze 3

Kto by się spodziewał, że w taką pogodę wyjdę ja na rower? To właściwie jest pytanie retoryczne, bo kto miałby się spodziewać albo być zaskoczonym poza mną samym? Wszak rzecz ma się mojego lenistwa i ciepłolubności. Chciałbym jednocześnie nawiązać do określenia Faścika, który sugerował, że jestem zerojedynkowy. Zapewne chodziło mu o braki w uzębieniu. No cóż, ciepłolubność i zerojedynkowość leży w mojej naturze. Znalazłem nawet filmik z okresu, gdy byłem murzynem, kręcony w Gdyńskim porcie w roku bodaj 2006:

Tak też i na dzisiejszym treningu:
WU 15 min
MS:
5 min 100-105% FTP (kurde, skąd mam wiedzieć jakie jest skoro nie zrobiłem testu?) - wyszło 322 NP - oczywiście za mocno jechane, bo przecież patrz link
10 min 100% FTP 278 NP
10 min <140 W
10 min 100% FTP 279 NP

W tamtym roku robiłem ten trening w podobnym okresie bo 19.04.11. Wartości były odrobinę wyższe przy niższych pulsach. No ale co zrobić.

Kategoria teren


Dane wyjazdu:
27.53 km 27.00 km teren
01:20 h 20.65 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:187 ( 97%)
HR avg:158 ( 82%)
Podjazdy:541 m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Spotkanie

Wtorek, 27 marca 2012 · dodano: 27.03.2012 | Komentarze 4

Dnia tegodnego (czy tam, tego dnia) nawiedził nasze miasto Irmig wraz ze swoim nowym pięknym Bajkiem na Haiu. Bajk ist, naturlich, aus dem Carbon- eine gute niemieckie ausgemachnung. Wischi (jak pięknie)!
Przyjechali do mnie z Faścikiem (karbon auch), zadali szyku przed blokiem a sąsiadki wzdychały spoglądając zza firanek i gmerając sobie przy obiedzie, bo działo się to po południu.
Objechalim jedną moją pętlę a potem pojechalim do Sopotu. Jestem zadowolony, bo udawało mi się utrzymać im koła. No może poza jednym technicznym odcinkiem, gdzie zostałem z tyłu i nie mogłem dogonić. Ale na szczęście poczekali na mnie. Chłopaki mają formę. Tylko czekać, jak po jej doszlifowaniu wyhaczać będą pierwsze miejsca na różnych zawodach w kraju a może i za granicą.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
15.67 km 15.67 km teren
00:44 h 21.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Testowanie

Poniedziałek, 26 marca 2012 · dodano: 27.03.2012 | Komentarze 2

Się tak poskładało, że dostałem od Faścika na testowanie Manitou R7 w wersji plastikowej. Nie da się ukryć, że Canyonu jest do twarzy z tym widelcem:) Mimo ciężkich nóg pojechałem potestować. Pracuje elegancko.
A że wyskoczyłem nawet bez opaski oraz gaci - atrakcyj cyfrowych brak.
Zasadniczo lekko było.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
39.74 km 25.00 km teren
01:42 h 23.38 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:182 (%)
HR avg:151 ( 79%)
Podjazdy:655 m
Kalorie: 1145 kcal
Rower:HETERIA

Polas

Środa, 21 marca 2012 · dodano: 24.03.2012 | Komentarze 0

Wczoraj trochę pożerowałem na trenie w słodkim punkcie. Dzisiaj trochę lżej na góralu po lesie. Ach, i poreju.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
27.90 km 27.90 km teren
01:24 h 19.93 km/h:
Maks. pr.:41.80 km/h
Temperatura:8.0
HR max:172 ( 90%)
HR avg:135 ( 70%)
Podjazdy:414 m
Kalorie: 790 kcal
Rower:HETERIA

Lekuchno

Niedziela, 18 marca 2012 · dodano: 18.03.2012 | Komentarze 3

Lekko po lesie aby w nogach krew pokrążyła.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
21.12 km 21.12 km teren
01:03 h 20.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:166 ( 86%)
HR avg:135 ( 70%)
Podjazdy:283 m
Kalorie: 613 kcal
Rower:HETERIA

kociamuzykaneracja

Piątek, 16 marca 2012 · dodano: 16.03.2012 | Komentarze 2

Jechałem jak kulawy kocur za pogrzebem, miałcząc i utykając.


Kategoria teren


Dane wyjazdu:
29.26 km 29.26 km teren
01:25 h 20.65 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:7.0
HR max:188 ( 98%)
HR avg:162 ( 84%)
Podjazdy:398 m
Kalorie: 989 kcal
Rower:HETERIA

Trening kadencyi

Czwartek, 15 marca 2012 · dodano: 15.03.2012 | Komentarze 3

Założenia były następujące:
WU - 15 min
MS - 1 min wysoka kadencja, 2 min luzu x 10
- 20 min w okolicach 90% FTP
CD - 15 min
Wykonałem ten trening chociaż wartości są, delikatnie mówiąc, ciólowe (niech kuje w oko ten ort). Moce w tych wysokich kadencjach w okolicach 350W, 20 min jechałem z NP 248W i pulsem średnim 175. Nyndza.

Kategoria teren