Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi puchaty z miasteczka Gdynia. Mam przejechane 17667.03 kilometrów w tym 8096.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Opakowania kaszerowane

Pogoda w Gdyni

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy puchaty.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

mieszany

Dystans całkowity:2705.84 km (w terenie 1242.00 km; 45.90%)
Czas w ruchu:123:06
Średnia prędkość:21.88 km/h
Maksymalna prędkość:66.45 km/h
Suma podjazdów:11215 m
Maks. tętno maksymalne:188 (98 %)
Maks. tętno średnie:180 (94 %)
Suma kalorii:24896 kcal
Liczba aktywności:72
Średnio na aktywność:37.58 km i 1h 44m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
70.00 km 10.00 km teren
04:00 h 17.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

O jeden most za daleko...

Niedziela, 21 marca 2010 · dodano: 21.03.2010 | Komentarze 0

Dzisiaj wraz z Michałem na dobre otworzyłem swój sezon rowerowy. Wyjazd zapowiadał się ciekawie. Mieliśmy utopić marzannę zrzucając ją z mostu w Rutkach. Spotkaliśmy się więc w Kielnie skąd wzięliśmy azymut na Żukowo (azymut ponieważ nieopacznie zjechaliśmy z asfaltów aby po chwili zakopać się w błocie i mokrym śniegu. Michał po przepracowanej mocno zimie jest w formie wyśmienitej. Robił podjazdy po błocie takie, po których mi było ciężko wpychać rower. Ja jak ten niedźwiedź w gawrze - przezimowałem nie ruszając palcem - w skutek tego formy nie ma. Dramat! Ale odbuduje się, kurdebalans:) W Żukowie zatrzymaliśmy się na dłużej by poczekać na Maxa. Dotarli w końcu wraz z Marzeną. Z Żukowa do Rutek już było niedaleko, niestety od tamtej chwili cały czas padało. Na most dotarłem jeszcze w jako takiej formie.

Po godzinie oczekiwania dotarła reszta grupy pod wezwaniem RWM. Powrót jedynie z Michałem, bo reszta wybrała kierunek na Gdańsk. I na powrocie poległem - deszcz, wychłodzenie (oziembiło się wyraźnie) i porywisty wiatr sprawiły, że w Czeczewie mój leniwy i ciężki organizm powiedział dość. Poczekaliśmy na przystanku PKS na mój transport do domu a Michał pojechał dalej by zrobić zaplanowane na dzisiaj 250 kilometrów o czym zapewne przekonamy się niedługo tutaj.
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
16.00 km 0.00 km teren
01:30 h 10.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Z Edytką

Piątek, 19 marca 2010 · dodano: 19.03.2010 | Komentarze 0

Przejechaliśmy się wspólnie z Edytą nad morze i z powrotem. Morze dzisiaj takie spokojne...
Edyta dojrzewa do zakupu nowego rowerka (pozazdrościła mi mojego amorka) - będzie to najprawdopodobniej Kross Level A1 Lady albo Kross Level A3 również z damską geometrią. Jak sobie kupi to sam będę jej zazdrościł :) Ja w tym sezonie raczej nie mam planów zmiany roweru. Co najwyżej napęd się wymieni, ewentualnie siodełko, no może jeszcze kierownicę i sztycę na jakieś lżejsze. Acha - koła, mam ciężkie to wymienię jeszcze koła, jak się trafi jakaś okazja. Koła bym brał już na tarczówki, to od razu sprawię sobie hydrauliczne hample. No i innych zmian raczej nie przewiduję ;)
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
45.00 km 30.00 km teren
02:30 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Nocne błądzenie

Sobota, 31 października 2009 · dodano: 01.11.2009 | Komentarze 0

W stałym składzie wyruszyliśmy po osiemnastej w las. Albo inaczej, rzucając wyzwanie różnym leśnym bytom zanurzyliśmy się w ciemności. Rozświetlały je jedynie nasze jasne spojrzenia no i może jeszcze odrobinę lampy rowerowe. Czyste serca i lekkie sumienia nie pozwalały nam nawet na jedną chwilę strachu. W końcu jeśliby którykolwiek z nas musiał tego wieczora odejść na skutek spotkania z dzikim zwierzem lub bandą clownów buszujących w polu starej kukurydzy, trafiłby przecież prosto do nieba. Przynajmniej mam taką nadzieję, że św. Piotr nie traktuje jako grzechu przekleństw na k i c, które co chwila gromko rozbrzmiewały między drzewami na skutek a to wjechania w zasysające po piasty błoto a to w gałęzie, które niczym węże wwijały się w szprychy. Bez większych przygód dojechaliśmy do pola kukurydzy, która najprawdopodobniej nie została zebrana w tym roku z racji tego, że rolnik wraz z całą rodziną został teleportowany na piątą planetę układu dwugwiazdowego w galaktyce CF41. Ten fakt potwierdzał również specyficzny zapach, który unosił się w tamtych rejonach. Chociaż chłopaki mówili, że to z powodu niedalekiego wysypiska śmieci ja jednak wiedziałem, że to swąd spalenizny i ozonu, charakteryzujący miejsca startu statków obcych oraz aktywności teleportacyjnej. Oczywiście nie wyprowadzałem kolegów z błędu, ponieważ nie chciałem ich niepokoić. Wszak tempo miało być lajtowe a ja nie miałem ani sił ani nastroju na jazdę przez ciemny las prędkościami znacznie przekraczającymi 50 km/h.
Wyjechaliśmy z zony zero i od razu odblokował mi się GPS w mojej komórce:
Pokaż trasę GPS" title="GPSies - Nocne błądzenie"><img src="http://www.gpsies.com/images/linkus.png" border="0" alt="GPSies - Nocne błądzenie" /></a>"/>
Sami widzicie, że ślad zaczyna się w środku lasu.
Wróciliśmy do domu oczywiście przed północą.
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
20.00 km 10.00 km teren
00:50 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Po laskach i chodnikach

Wtorek, 27 października 2009 · dodano: 27.10.2009 | Komentarze 0

Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
79.00 km 50.00 km teren
04:00 h 19.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Błękitna trasa - teoretycznie

Sobota, 17 października 2009 · dodano: 17.10.2009 | Komentarze 0

W stałym składzie wystartowaliśmy na objazd rewiru. Pogoda wyjątkowo udana, cały czas w słońcu oraz bez wiatru więc mimo chłodu jechało się wspaniale.
Tutaj ślad:
Pokaż trasę GPS" title="GPSies - Kaszuby - Błękitna trasa"><img src="http://www.gpsies.com/images/linkus.png" border="0" alt="GPSies - Kaszuby - Błękitna trasa" /></a>"/>
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
40.00 km 32.00 km teren
02:05 h 19.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

TPK w okolicy Gdyni

Wtorek, 29 września 2009 · dodano: 29.09.2009 | Komentarze 0

Po południu zapukał do mnie na gg Michał z propozycją pokręcenia. Piękne słońce, w miarę wczesna godzina - ubrałem się cieplej i pojechałem. Na trasie zrobiliśmy parę interwałowych podjazdów - nie było najlżej, bo w lesie mokro i ciężko, ale też dzięki temu mięśnie popracowały. Gpsa włączyłem dopiero na pętli na Pustkach Cisowskich. Sprawdziły się rowerowe ubrania szczególnie bluza Windstopper
<a href="" title="GPSies - Z Pustek lasem na Karwiny"><img src="http://www.gpsies.com/images/linkus.png" border="0" alt="GPSies - Z Pustek lasem na Karwiny" /></a>
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
33.00 km 20.00 km teren
01:23 h 23.86 km/h:
Maks. pr.:45.61 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Do Słonia i z powrotem

Środa, 23 września 2009 · dodano: 23.09.2009 | Komentarze 0

W końcu po przeziębieniu wsiadłem na rower. Edyta wysłała mnie po wizytówki i naklejki, które zamówiliśmy parę dni temu. Zamiast w samochód siadłem na rower i przez las do Witomina, potem wzdłuż ciepłociągu do Demptowa i Morską do Słonia. Z powrotem podobnie. Wiatr nie pomagał ale forma też nie ta.
Śr. kadencja - 72
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
25.00 km 20.00 km teren
01:21 h 18.52 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Do Akademii Jeździeckiej, jakaś rundka i nazad

Sobota, 12 września 2009 · dodano: 12.09.2009 | Komentarze 0

Wybrałem się do Akademii z Edytą, która została tam poplotkować a ja tymczasem zrobiłem kółko do Dąbrowy.
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
28.15 km 8.00 km teren
01:06 h 25.59 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Załatwianie sprawunków

Czwartek, 10 września 2009 · dodano: 10.09.2009 | Komentarze 0

Wyskoczyłem do Słonia zlecić reklamę na samochód do sklepu. Trasę w tamtą stronę zrobiłem miastem. Wracając postanowiłem pojechać terenem, zatem z Demptowa wzdłuż ciepłociągu do Witomina (tutaj starałem się nie zejść poniżej 25 km/h i 80 cad) a stamtąd lasem kawałkiem trasy tegorocznego gdyńskiego maratonu w dół i pod górę wzdłuż obwodnicy. Rower jechał całkiem dobrze, szczególnie, że wcześniej naprawiłem przerzutkę, która mnie ostatnio wkurzała nie dając się wyregulować. Heh, okazało się, że poluzowała się śrubka będąca osią wyższego kółka w wózku.
Średnia kadencja 70.
Kategoria mieszany


Dane wyjazdu:
140.60 km 70.00 km teren
06:20 h 22.20 km/h:
Maks. pr.:66.45 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Na plażę w Dębkach.

Niedziela, 30 sierpnia 2009 · dodano: 01.09.2009 | Komentarze 0

Stałą ekipą, tj xMichalx, Max i ja, wybraliśmy się na kolejną wyprawę. Plan zakładał dojazd skmką do Wejherowa i później, już na rowerach, przez Piaśnicę do Żarnowca. W Żarnowcu przyszło się wspinać asfaltowym podjazdem, na jaki się jeszcze w życiu nie wdrapywałem. Początkowo narzuciłem tempo, którym zwykłem podjeżdżać większe górki ale tutaj niestety za kolejnymi zakrętami widok ten sam: Ściana! Dla Michała górka nie stanowiła jednak problemu. Gdy ja schodziłem z roweru bo serce waliło mi tak, że aż amortyzator pompował, on sobie wrzucił twardsze przełożenie i dawaj do góry. Ech, muszę jeszcze poćwiczyć aby mi tak nie uciekał! Po przygodzie z największym życiowym podjazdem, następne przeżycie - najszybszy zjazd - aż zrobiło się zimno. Zresztą w okolicach Żarnowca pogoda nas nie rozpieszczała.Wiało strasznie a nawet chciało padać.


Na szczęście później się wypogodziło i już w Dębkach grzało nas sierpniowe słońce. Na plaży pusto, właściwie tylko rowery, piasek i my. Acha, jeszcze resztki jodu, którego nie zdążyli zużyć turyści.

Z Dębek na wschód w stronę Jastrzębiej Góry i Rozewia.

Za Władysławowem w stronę Pucka jechaliśmy brzegiem stromego klifu.

Cała trasa (prawie, bo w Gdyni rozładował się gps).

Wycieczka bardzo udana. No i zapomniałbym - trzeci rekord - odległości :)
Kategoria mieszany