Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi puchaty z miasteczka Gdynia. Mam przejechane 17667.03 kilometrów w tym 8096.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.35 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Opakowania kaszerowane

Pogoda w Gdyni

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy puchaty.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
20.80 km 20.00 km teren
01:37 h 12.87 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:312 m
Kalorie: 520 kcal
Rower:HETERIA

Z Edytą

Niedziela, 27 maja 2012 · dodano: 31.05.2012 | Komentarze 0

Regeneracyjnie z Edytką.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
121.90 km 0.00 km teren
03:37 h 33.71 km/h:
Maks. pr.:59.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max:182 ( 95%)
HR avg:160 ( 83%)
Podjazdy:844 m
Kalorie: 3342 kcal

Kaszeberunda 120

Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 26.05.2012 | Komentarze 6

Na Kaszeberundę planowałem jechać już w zeszłym roku, jednak jakoś się nie złożyło. W tym roku już sobie nie darowałem, runda wokół jeziora Wdzydzkiego została zaliczona.
KR to wyjątkowa impreza. W tym roku wybrało się na nią z tego co obiło mi się o uszy, około 600 osób. Trzy dystanse do wyboru 220, 120 i 65 km sprawiły, że każdy chętny rowerzysta znalazł właściwą dla siebie odległość.
KR ma zdecydowanie charakter imprezy rekreacyjnej. Całe rodziny na wszelkiej maści rowerach przemierzają w najróżniejszym tempie asfalty wokół jeziora, zatrzymując się co kilkadziesiąt kilometrów na wypaśnych bufetach. A na bufetach tych serwowane są najróżniejsze potrawy, od szarlotek i placków drożdżowych, poprzez chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem po zupę pomidorową i żurek. Wypić też oczywiście można. Na jednym z popasów pewna pani ubrana w strój ludowy była bardzo niepocieszona, że nie chciałem spróbować jej swojskiej nalewki. No właśnie - na każdym postoju pokaz kaszubskiego folkloru - kapele ludowe, stroje i skoki przez widły.
Ad rem. KR potraktowałem treningowo. W planie miałem 3,5 h 'hilly ride'. Zasadniczo wykonałem plan, chociaż średnia moc wyszła trochę zbyt wysoka (NP 279 W). Jednak formuła, w której starty odbywają sie co 5 min jest dla mnie męcząca. No już tak mam, że jak widzę przed sobą kogoś na rowerze to muszę go dogonić. A jako, że na dystansie 120 km starty zaczęły się od 8.10 a ja wystartowałem o 8.45 to miałem praktycznie cały czas kogoś przed sobą. No i włączał mi się gończy. Na dodatek nie byli to kolarze, z którymi mógłbym jechać wspólnie. Koniec końców cały dystans przejechałem sam. Oczywiście nie miałem szans dogonić ludzi, którzy jechali zespołowo konkretnym tempem.
W przyszłym roku postaram zapisać się do większej grupy, w której może znajdzie się grupa kolarzy o podobnym do mnie wytrenowaniu. Na pewno będzie przyjemniej.
Impreza bardzo fajna, mocny trening, dzień na duży PLUS!

Kategoria szosa


Dane wyjazdu:
14.70 km 14.00 km teren
00:43 h 20.51 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Popo krzywy

Piątek, 25 maja 2012 · dodano: 26.05.2012 | Komentarze 2

Edyta wysłała mię do lasu popo krzywy do chochtailu na cerę. Tom pojechał.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
59.11 km 0.00 km teren
02:05 h 28.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:182 ( 95%)
HR avg:143 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2000 kcal

6 x Reja

Środa, 23 maja 2012 · dodano: 24.05.2012 | Komentarze 0

6 x 6 min na progu FTP. Pojechałem solidnie, bo lekko nawet powyżej. Podjazdy robione były na Reja pod łagodną. Po każdym interwale 6-8 min lekko.
1 317 W 164 AvHr
2 318 164
3 338 166
4 328 168
5 318 164
6 316 163
Kategoria szosa


Dane wyjazdu:
36.60 km 35.00 km teren
01:26 h 25.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:185 ( 96%)
HR avg:140 ( 73%)
Podjazdy:330 m
Kalorie: 1100 kcal
Rower:HETERIA

Sprinty w lesie

Wtorek, 22 maja 2012 · dodano: 23.05.2012 | Komentarze 0

Tradycyjnie już zaczynam od 15 min rozgrzewki. Potem godzinka kręcenia przeplatana następująco. 6 x sprint do 120 rpm na małym blacie z odpoczynkami 2 minutowymi. Następnie 3 x sprint z dużego blatu i środka koronki bez zmiany biegów do 120 rpm.
Następnie 3 x sprint z dużego blatu i z jedną zmianą biegów.
Następnie 3 x sprint z dużego blatu i z dwoma zmianami biegów.
I tak oto.
I co on mię miał nauczyć, ten trening? Nauczyć miał mianowicie, że aby robić sprint to nie trza cisnąć jak głupi aż oczy wylizą, tylko trza się rozkręcać.
O, takie.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
38.06 km 0.00 km teren
01:10 h 32.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:179 (%)
HR avg:155 ( 81%)
Podjazdy:301 m
Kalorie: 1193 kcal

Trochę szosy i porównanie różnych systemów pomiaru i estymacji mocy.

Poniedziałek, 21 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 4

Trening wg schematu 15 min WU
MS: 45 min z mocą w granicach 230-280 W. W czasie jazdy dwie do trzech (zrobiłem dwie) próby 2 min z mocą 380-450 W z przerwą z utrzymaniem mocy na poziomie 240W.
CD: 15 min
Trening wykonany zgodnie z założeniami chociaż nogi jeszcze trochę ciężkie po sobocie.
Wgrałem do komórki program Strava i włączyłem równolegle z Garminem. Trening był więc rejestrowany niezależnie, przez komórkę oraz Garmina (w Orbei mam power tapa).
I oto co wyszło:
- strava z komórki: średnia moc estymowana przez program strava: 238 W, zużycie kalorii 1143 kkcal link (co ciekawe, gdy wgrałem ten plik z domyślnymi ustawieniami, w których mam rower MTB to moc średnia wyniosła 380 W, po zmianie na szosowy spadła do 238)
- z Garmina do stravy: średnia moc z power tapa 253 W, zużycie kalorii 1193 kkcal link
- z Garmina z power tapem do WKO (program do analizy treningu) 248 W, zużycie 1193 kkcal (NP 292 W)
- z Garmina z power tapem do Garmin Connect 271 W, kalorie 1564

Wygląda na to, że na szosie przy w miarę spokojnych warunkach strava estymuje bardzo poprawnie. Różnica między jej wyliczeniami a WKO mieści się w 5 %.
Kategoria szosa


Dane wyjazdu:
23.35 km 23.35 km teren
01:36 h 14.59 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:HETERIA

Szukając

Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 6

Znany i lubiany komentator Dariusz Szpakowski spopularyzował sportowe zastosowanie czasownika "szukać". Nie dziwi już nikogo piłkarz, który "szuka gry" albo "szuka piłki". Szczególnie polski piłkarz nie dziwi, ciągle się słyszy, że gdzieś po knajpach szuka bani lub guza. A ja dzisiaj z Edytką byłem w poszukiwaniu szczawiu. Wcześniej naturalnie szukałem pedałów.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
47.07 km 44.00 km teren
01:41 h 27.96 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:210 (109%)
HR avg:178 ( 93%)
Podjazdy:456 m
Kalorie: 1847 kcal
Rower:Canyon

IX Maraton Leśny w Wejherowie

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 16

Dzisiejszy maraton to już druga edycja tej zacnej imprezy, w której miałem przyjemność uczestniczyć. W poprzednich zawodach wybrałem dystans Giga, natomiast w tym roku, z racji dużo mniejszej bazy w zimie, postanowiłem pojechać Mega.
Przed startem spotkałem Irka, który z liczną Starogardzką ekipą świetnych kolarzy (i dobrych kumpli) przyjechał pokazać lwi pazur oraz swojego ślicznego Haibaika.
Tu z tego miejsca chciałbym Irku bardzo podziękować! Dzięki niemu ustawiliśmy się na samym przodzie (sam bym tam się nie pchał zachiny). Po starcie również dał mi koło, poświęcając swój wynik. DZIĘKI!
Start wyszedł nawet niekiepsko. Udało mi się utrzymać w pierwszej 30tce. Taką pozycję utrzymywałem przez połowę pierwszego kółka, aż do pierwszych podjazdów. Tam udało się wyprzedzić paru kolarzy i utrzymać się w zasadniczej grupce. Pod koniec pierwszego okrążenia grupa się podzieliła a ja zostałem w tej drugiej. Ta sytuacja nie zmieniała się przez kilka kilometrów do momentu, w którym dojechaliśmy do kilku kolarzy, którzy zostali z pierwszej grupy. Pierwsze piaski na drugim kółku poszły mi wyśmienicie. Wszyscy szli lewą stroną a ja wybrałem prawą. Dzięki temu znalazłem się na drugim miejscu tej (jak mi się zdaje 8-9 osobowej) grupy. Niestety drugie piaski zawaliłem. Wypadłem z koleiny i stanąłem. Wszyscy zaczęli wyprzedzać. Gdy już wgramoliłem się na rower dzieliło mnie do nich kilkanaście metrów. Na moje nieszczęście gdy próbowałem pocisnąć chwycił mnie skurcz, który spowolnił mnie dość wyraźnie. Po chwili już wiedziałem, że nikogo już raczej nie dojadę. Skurcze udało się po paru kilometrach rozjechać ale ja jechałem już bez zapieku. Przede mną nikogo nie widać, za mną również pusto. Całą drugą połowę ostatniego okrążenia przejechałem sam.
Pierwsze okrążenie - 49 min 179 AvHR (210 max - ale to chyba błąd sprzętu)
Drugie okrążenie - 52 min 176 AvHR (186 max)

Miejsce 6 w starszych i 12 w Open (startowało około 180 osób).
Zasadniczo jestem zadowolony - gdyby nie błąd techniczny (który jednak pewnie wziął się ze zmęczenia) byłbym w drugiej grupie i może nawet walczył o pudło. Do zwycięskiego Czarka Mrozowicza zabrakło pięciu minut a do drugiego już niecałe dwie.
Autoportret zza mety (meta - miejsce zakupu alkoholu niewiadomego pochodzenia)




Miesny polecał stronę www.strava.com - świetna jest. Szacowana przez mechanizmy tej strony średnia moc z wyścigu wyniosła 275 W. Wydaje mi się to całkiem realne. Oczywiście NP byłoby wyższe ale średnia mogłaby faktycznie oscylować wokół tej wartości. Będę musiał to kiedyś porównać z miernikiem.
Kategoria teren, zawody


Dane wyjazdu:
11.25 km 7.00 km teren
00:29 h 23.28 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:185 ( 96%)
HR avg:146 ( 76%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Rozgrzewka

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 0

Rozgrzewka z dwoma jednominutowymi przyspieszeniami.
Kategoria teren


Dane wyjazdu:
22.85 km 22.85 km teren
01:03 h 21.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:172 ( 90%)
HR avg:133 ( 69%)
Podjazdy:361 m
Kalorie: kcal
Rower:Canyon

Lekko

Piątek, 18 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 0

Wlazłem na Canyona aby sprawdzić, czy jeszcze jeździ przed jutrzejszym maratonem. Przy okazji narwałem pokrzyw do 'koktajlu', którym raczy nas ostatnio Edytka, co ma robić nam dobrze w cerę na pysku.
Kategoria teren